„Mam klienta geja. Czy powinienem pracować z nim inaczej?” – takie pytanie coraz częściej słyszę od coachów, także od tych, których mentoruję. Moja odpowiedź brzmi: tak i nie. Narzędzia są te same, ale żeby dobrze z nich korzystać, trzeba rozumieć kontekst, w którym żyją osoby LGBT+ w Polsce. Jestem trenerem biznesu od 2008 roku i coachem od 2016 roku. Pracuję online z gejami, biseksualnymi mężczyznami i parami jednopłciowymi. W tym tekście piszę, czego nauczyła mnie ta praca: na czym polega podejście afirmatywne, z jakimi tematami przychodzą klienci, gdzie kończy się coaching, a zaczyna psychoterapia, i jakie błędy popełniają nawet doświadczeni coachowie. Jeśli szukasz tekstu z perspektywy klienta, przeczytaj, czy warto skorzystać z coachingu dla osób LGBT.

Najważniejsze w skrócie

  • Podejście afirmatywne oznacza, że orientacja klienta nie jest problemem do rozwiązania. Jest częścią jego życia, a cel coachingu wybiera klient.
  • Wiele trudności osób LGBT+ wynika ze stresu mniejszościowego, czyli przewlekłego napięcia związanego z ukrywaniem się, odrzuceniem i dyskryminacją (Meyer, 2003).
  • Najczęstsze tematy w coachingu: akceptacja siebie, coming out, pogodzenie wiary z orientacją, związek i relacje z rodziną.
  • Coaching nie leczy. Przy objawach depresji, lęku, skutkach przemocy czy myślach samobójczych klient potrzebuje psychoterapeuty lub lekarza. Coaching może być uzupełnieniem albo kolejnym krokiem.
  • Coach nie pracuje nad „zmianą orientacji”. Takie praktyki nie mają potwierdzonej skuteczności i mogą szkodzić, a Kodeks Etyki ICF wprost wymienia orientację seksualną wśród cech, ze względu na które nie wolno dyskryminować.

Co to znaczy, że coach pracuje afirmatywnie?

Podejście afirmatywne (od angielskiego affirm – potwierdzać) to sposób pracy, w którym orientacja seksualna i tożsamość klienta są naturalną częścią jego życia, a nie źródłem problemu. W praktyce oznacza to trzy rzeczy:

  1. Orientacja nie jest celem do zmiany. Jeśli klient pyta: „Jak przestać być gejem?”, nie przyjmuję takiego celu. Mogę natomiast pracować z tym, co stoi za tym pytaniem: z lękiem przed odrzuceniem, poczuciem winy, presją rodziny.
  2. Klient decyduje o tempie i zakresie. To on wybiera, czy, komu i kiedy powie o swojej orientacji. Coach nie popycha do coming outu i nie zniechęca do niego.
  3. Coach mówi szczerze, z empatią i nikogo nie potępia. Nie udaje neutralności wobec homofobii, ale też nie narzuca klientowi swojej wizji życia.

Zwróć uwagę na ostatni punkt. Afirmatywność to nie entuzjazm na pokaz ani zachwyt nad każdą decyzją klienta. Jeśli widzę, że klient wybiera coś, co może mu zaszkodzić, mówię o tym wprost – tak samo jak w pracy z każdym innym klientem.

Co mówią badania: stres mniejszościowy

Najważniejszym modelem, który pomaga zrozumieć sytuację klientów LGBT+, jest model stresu mniejszościowego Ilana Meyera (2003). Według niego osoby z mniejszości seksualnych doświadczają, oprócz zwykłego stresu, który dotyczy wszystkich, dodatkowego i przewlekłego napięcia. Składają się na nie:

  • doświadczenia odrzucenia i dyskryminacji – obraźliwe komentarze, utrata pracy, zerwanie kontaktu przez rodzinę,
  • oczekiwanie odrzucenia – ciągła czujność: „czy tutaj mogę o sobie powiedzieć?”,
  • ukrywanie orientacji – wysiłek kontrolowania każdego słowa, zdjęcia i zaimka,
  • zinternalizowana homofobia – negatywne przekonania o homoseksualności, które człowiek przejął od otoczenia i kieruje przeciwko sobie.

Meyer pokazał, że to właśnie ten dodatkowy stres, a nie sama orientacja, wyjaśnia wyższy odsetek problemów ze zdrowiem psychicznym w tej grupie. Polskie dane są niepokojące. W badaniu „Sytuacja społeczna osób LGBTA w Polsce. Raport za lata 2019–2020”, w którym wzięło udział prawie 23 tysiące osób, 44% badanych deklarowało poważne objawy depresji. Nie była to próba losowa, więc wyniku nie można przenosić na wszystkie osoby LGBT+ w Polsce, ale dobrze pokazuje skalę problemu.

Dla coacha płynie z tego praktyczny wniosek: część trudności klienta – perfekcjonizm, lęk przed krytyką szefa, kłopot z budowaniem bliskości – może mieć źródło w latach ukrywania się. Nie trzeba tego „leczyć” na sesji coachingowej, ale warto to dostrzec i nazwać.

Z jakimi tematami przychodzą klienci LGBT+?

W mojej praktyce powtarzają się cztery obszary. Większość z nich dotyczy też osób heteroseksualnych, ale orientacja nadaje im inny kontekst.

1. Akceptacja siebie

Wielu mężczyzn przychodzi z pytaniem, które w różnych wersjach brzmi: „Czy mogę być gejem i mieć dobre życie?”. Pracujemy wtedy z przekonaniami, które klient wyniósł z domu, szkoły czy parafii, i z tym, jak chce żyć dziś. Bardzo pomagają tu narzędzia z ACT (terapii akceptacji i zaangażowania): zamiast walczyć z trudnymi myślami, klient uczy się je zauważać i działać zgodnie ze swoimi wartościami.

2. Coming out

Coming out to nie jedno wydarzenie, tylko proces, który trwa całe życie: wobec siebie, przyjaciół, rodziców, w pracy, u lekarza. Na sesjach pomagam klientowi zdecydować, komu, kiedy i jak chce powiedzieć, przygotować rozmowę i plan na wypadek trudnej reakcji. Zawsze sprawdzam też bezpieczeństwo: czy klient jest zależny finansowo od rodziców, czy mieszka z nimi, czy coming out w pracy nie narazi go na realne ryzyko. Jeśli Twój klient jest na tym etapie, możesz polecić mu praktyczny przewodnik, jak bezpiecznie zrobić coming out.

3. Wiara i orientacja

Dla części klientów najtrudniejsze jest pogodzenie wiary z orientacją. Słyszę: „Wierzę w Boga i kocham mężczyznę. Czuję, że muszę wybrać”. Coach nie jest teologiem i nie powinien rozstrzygać sporów religijnych. Jego rola to pomóc klientowi rozpoznać, co jest dla niego naprawdę ważne, oddzielić własne przekonania od tych przyjętych pod presją i znaleźć swoją drogę: we wspólnocie, w której jest, w innej albo poza nią. Jeśli sam jesteś osobą wierzącą i masz inne poglądy, uczciwie sprawdź, czy potrafisz towarzyszyć klientowi w jego wyborze, a nie w swoim.

4. Związek i rodzina

Pary jednopłciowe kłócą się o to samo co pary heteroseksualne: o pieniądze, obowiązki, czas, seks i teściów. Często mają jednak mniej wzorców i mniej wsparcia otoczenia. Dochodzą do tego tematy typowe dla tej grupy: czy przedstawić partnera rodzinie, jak reagować na rodzica, który „toleruje, ale nie chce o tym słyszeć”, jak budować związek, gdy jeden partner jest już po coming oucie, a drugi nie.

Coaching czy psychoterapia? Gdzie jest granica

To najważniejsza część tego tekstu. Zawód coacha nie jest w Polsce regulowany prawnie – każdy może nazwać się coachem. Tym większa odpowiedzialność spoczywa na nas samych. Coach pracuje z celami, decyzjami i zmianą u osób, które ogólnie dobrze funkcjonują. Nie diagnozuje i nie leczy.

Przy klientach LGBT+ granicę łatwo przeoczyć, bo trudne emocje są częścią tematu: wstyd, lęk przed odrzuceniem, smutek po zerwaniu kontaktu z rodziną. Same w sobie nie wykluczają coachingu. Klienta warto jednak skierować do psychologa, psychoterapeuty lub lekarza psychiatry, gdy:

  • od tygodni ma obniżony nastrój, nic go nie cieszy, ma kłopoty ze snem lub jedzeniem,
  • lęk albo napady paniki utrudniają mu codzienne życie,
  • wracają do niego skutki przemocy, w tym przemocy homofobicznej,
  • nadużywa alkoholu lub innych substancji,
  • mówi o myślach samobójczych – wtedy reagujesz od razu i podajesz numery pomocowe (poniżej).

Najlepiej, jeśli znasz specjalistów, którzy pracują afirmatywnie, i możesz polecić konkretną osobę. Klient, który usłyszał od specjalisty, że „to tylko faza”, drugi raz może po pomoc nie przyjść. Różnice między zawodami opisałem w artykule psycholog, psychoterapeuta, psychiatra czy coach – do kogo iść. Warto go podesłać klientowi, który waha się, jakiej pomocy potrzebuje. Ogólny przewodnik znajdziesz też w tekście jak wybrać właściwą pomoc.

Coaching i psychoterapia mogą też iść równolegle. Jeśli klient jest w terapii, ustalcie w kontrakcie, czym zajmujecie się na sesjach coachingowych, a co zostaje w gabinecie terapeuty.

Jeśli klient jest w kryzysie

Bezpłatnie i całą dobę: 800 70 2222 (Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym) i 116 123 (telefon zaufania dla osób dorosłych w kryzysie emocjonalnym). W sytuacji zagrożenia życia dzwoń pod 112.

Etyka i poufność

Poufność jest ważna w każdym coachingu, ale tutaj ma szczególną wagę. Ujawnienie czyjejś orientacji bez zgody (tzw. outing) może kosztować tę osobę relacje z rodziną, pracę albo bezpieczeństwo.

  • Nie ujawniaj orientacji klienta nikomu – także zleceniodawcy w coachingu biznesowym. Jeśli za coaching płaci firma, ustal w kontrakcie trójstronnym, jakie informacje trafiają do sponsora (zwykle tylko obecność na sesjach i ogólny postęp względem celu).
  • Zadbaj o dane. Notatki z sesji przechowuj bezpiecznie. Informacje o orientacji seksualnej to w RODO szczególna kategoria danych osobowych (art. 9).
  • Pytaj o zgodę, zanim użyjesz historii klienta na superwizji, szkoleniu czy w tekście, i zmieniaj szczegóły.
  • Nie pracuj nad zmianą orientacji. Zespół Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego po przeglądzie badań uznał, że próby zmiany orientacji raczej nie przynoszą efektu i wiążą się z ryzykiem szkody (APA, 2009). Kodeks Etyki ICF (standard 25) wymienia orientację seksualną wśród cech, ze względu na które coach nie może nikogo dyskryminować. Nie należę do ICF, EMCC ani Izby Coachingu, ale pracuję zgodnie z ich standardami etycznymi.
  • Korzystaj z superwizji. Jeśli temat klienta porusza Twoje własne przekonania lub doświadczenia, omów to z superwizorem.

Praktyczne wskazówki dla coachów

  1. Nie zakładaj heteroseksualności. Zamiast „Masz żonę?” zapytaj „Czy jesteś z kimś w związku?”. W formularzu wstępnym zostaw otwarte pole zamiast „żona/mąż”.
  2. Używaj słów, których używa klient. Jeśli mówi o „partnerze”, nie mów „kolega”. Jeśli nie wiesz, jak się określa, zapytaj.
  3. Nie rób z orientacji tematu, jeśli klient go nie wnosi. Gej, który przychodzi z celem awansu, przyszedł po coaching kariery, a nie po rozmowę o coming oucie. Orientacja może się pojawić, ale to on o tym decyduje.
  4. Wspieraj budowanie sieci wsparcia. Wiele osób LGBT+ ma za sobą lata samotności. Pomóż klientowi znaleźć przyjaciół, grupy wsparcia i organizacje, które mu pomogą także poza sesjami.
  5. Sprawdź swoje założenia. Zanim weźmiesz takiego klienta, zadaj sobie pytanie: co naprawdę myślę o związkach jednopłciowych? Czy umiem o tym swobodnie rozmawiać? Jeśli czujesz opór, lepiej skieruj klienta do kogoś innego, niż udawać.
  6. Dobierz narzędzia. Oprócz ACT dobrze sprawdza się podejście skoncentrowane na rozwiązaniach – szczególnie u klientów, którzy latami słyszeli, co jest z nimi „nie tak”. Pytanie o wyjątki („Kiedy czujesz się w pełni sobą?”) potrafi wiele zmienić. Przy ambiwalencji, np. „chcę powiedzieć rodzicom, ale się boję”, pomaga dialog motywujący. Pojęcia z terapii schematów pozwalają nazwać wzorce, takie jak schemat wadliwości i wstydu, ale głęboką pracę ze schematami zostaw psychoterapeucie.

Przykład: lęk przed ujawnieniem w pracy

To przykład modelowy, a nie opis konkretnej osoby. Marek, 34 lata, menedżer w firmie IT, przychodzi z celem: „Chcę przestać się bać, że w pracy ktoś się dowie”. Od lat pilnuje każdego zdania, unika firmowych wyjazdów, a na pytania o weekend odpowiada ogólnikami. Jest zmęczony.

Nie ustalamy celu „zrobić coming out w pracy” – to byłby mój cel, nie jego. Pracujemy nad tym, czego Marek naprawdę chce: mniej napięcia i więcej swobody. Sprawdzamy, kto w firmie jest dla niego bezpieczny, jakie są zasady równego traktowania i co by się stało w najgorszym scenariuszu. Marek postanawia na razie powiedzieć o sobie jednej zaufanej koleżance. Po tej rozmowie mówi: „Pierwszy raz od dawna wróciłem do domu i nie analizowałem każdego słowa”. Czy pójdzie dalej – to już jego decyzja.

Jaką rolę może mieć coach?

Coach nie zastąpi psychoterapeuty, a coaching nie „naprawia” orientacji, bo nie ma czego naprawiać. Może za to dać klientowi coś, czego wielu osobom LGBT+ brakowało: rozmowę, w której nie trzeba niczego ukrywać, i partnera, który pomoże przełożyć akceptację siebie na konkretne decyzje. Jeśli chcesz zobaczyć, jak taka praca wygląda w praktyce, opisałem ją na stronie o life coachingu dla gejów. Ogólnie o pracy coacha życiowego przeczytasz w tekście coach życiowy – kim jest i jak wybrać dobrego.

FAQ – najczęstsze pytania

Czy coach musi być osobą LGBT+, żeby pracować z klientem LGBT+?

Nie. Ważniejsze są wiedza, przygotowanie i postawa afirmatywna. Dla części klientów doświadczenie coacha bywa jednak ważne, bo łatwiej im zaufać komuś, kto zna ten temat z własnego życia. Warto o tym porozmawiać na spotkaniu wstępnym.

Co zrobić, gdy klient chce zmienić swoją orientację?

Nie przyjmuj takiego celu. Próby zmiany orientacji nie mają potwierdzonej skuteczności i mogą szkodzić. Możesz pracować z tym, co stoi za tą prośbą: z lękiem, poczuciem winy, presją otoczenia. Przy silnym cierpieniu skieruj klienta do psychoterapeuty, który pracuje afirmatywnie.

Czy coaching pomaga w coming oucie?

Tak. Coach może pomóc zdecydować, komu, kiedy i jak powiedzieć, przygotować rozmowę i plan na wypadek trudnej reakcji. Decyzja zawsze należy do klienta.

Kiedy klient LGBT+ potrzebuje psychoterapeuty, a nie coacha?

Gdy ma objawy depresji lub lęku, które utrudniają codzienne życie, zmaga się ze skutkami przemocy lub z uzależnieniem albo ma myśli samobójcze. Coaching może wtedy być uzupełnieniem terapii lub kolejnym krokiem.

Jak chronić poufność klienta LGBT+?

Nie ujawniaj jego orientacji nikomu bez zgody, także sponsorowi coachingu w firmie. Bezpiecznie przechowuj notatki – informacje o orientacji seksualnej to w RODO szczególna kategoria danych osobowych.

Źródła

O autorze

dr Wiktor Tokarski – coach od 2016 roku, trener biznesu od 2008 roku i mentor początkujących coachów. Pracuje online z gejami, biseksualnymi mężczyznami i parami jednopłciowymi, poufnie, szczerze i z empatią. Korzysta z narzędzi ACT, podejścia skoncentrowanego na rozwiązaniach i dialogu motywującego. Więcej o jego pracy przeczytasz na stronie Gay Life Coach – coaching dla gejów online.